Moje motocykle

Wpis

środa, 28 sierpnia 2013

Moja Yamaha Venture

A więc minęło wiele czasu, odkąd sprzedałem SHL Gazelę. Zmagałem się z szarością życia rodzinnego, wychowaliśmy wraz z żonką dwie córki i weszliśmy w okres życia, w którym należy sobie odbić lata "obowiązków". Zapragnęliśmy swobody, a ponieważ lubimy klimaty coutry, Bieszczady, życie pod namiotem, to co jest lepszego niż motocykl. Zdecydowaliśmy się na początek na Yamaha Venture, poj. silnika 1200 cm., moc ok. 100 KM (jedni podają 98, drudzy 104 KM, ale nie to ważne). Od czasu zakupu jeździmy sobie po polskich drogach, ad zlotu na zlot, od festynu do festynu poznając ludzi, regiony, tradycje. Wspomnę, że mogliśmy sobie pozwolić na zakup nietaniego motocykla tylko dzięki pracy nad rozwojem swojego e-biznesu, który pozwala na posiadanie odpowiednich dużych zasobów gotówki oraz wiele wolnego czasu, nie licząc, czy pracodawca udzieli urlopu w danym terminie czy nie. Nie ma nic lepszego niż samozatrudnienie i posiadanie wolnego czasu dla rodziny, przyjaciół, na podróże. Wyobraź sobie siebie wrzuconego do maszyny mielącej jako jeden z jej trybów. Codziennie wyścig z czasem, męki z klientem, współpracownikami czy szefem. Wstawanie o wczesnej porze dnia, pędzenie do pracy komunikacją lub samochodem w porannych korkach. Ciągle gnasz, aby spełnić czyjeś wymagania. A gdzie w tym wszystkim jesteś TY? Ja znalazłem swoje miejsce i rozwiązanie tego problemu. Jesteś zainteresowany? - podaj swój mail, a podpowiem, jak to zrobić. Pamiętaj: spełnienie marzeń, takich jak posiadanie taaakiego motoru, zależy tylko od Twoich decyzji, a to nic nie kosztuje.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
smigol57
Czas publikacji:
środa, 28 sierpnia 2013 13:40

Polecane wpisy